Ku – źródło mocy i przyjaciel każdego Kahuny

Powrót

Często wspominana przez psychologów podświadomość jest w dalszym ciągu nie do końca zbadanym aspektem ludzkiej jaźni. Wiedza o tym jak działa ta część nas, może być niezwykle praktyczną drogą do zachowania zdrowia oraz do osiągnięcia sukcesu w życiu. Hawajscy mistrzowie Huny nazywali tą część nas imieniem boga rzemiosła i życia – Ku.

Nasz podświadomy umysł jest nieodłączną częścią nas samych. Może się jednak wydawać całkowicie obcą istotą, szczególnie, jeśli pracuje w oparciu o założenia, które różnią się od naszych świadomych oczekiwań i wiedzy na jakiś temat. Bardzo wielu ludzi utraciło kontakt ze swoją podświadomością, w tak wielkim stopniu, że dwa aspekty ich umysłu można porównać do dwóch biznesmenów, którzy spotykają się tylko po to, aby prowadzić interesy firmy. Nie wiedzą nic o swoich nadziejach, aspiracjach, lękach, siłach i słabościach oraz rzeczach, które lubią i których nie lubią. I tak jak dwaj biznesmeni spotykający się codziennie mogą mieć kompletnie różne poglądy polityczne, tak świadomość i podświadomość mogą mieć bardzo różne zapatrywania na wiele spraw. Różnica jest tylko taka, że biznesmeni mogą prowadzić swoje prywatne życie niezależnie od siebie, zaś nasza świadomość i podświadomość są ze sobą nierozłącznie związane. A mówiąc jeszcze dokładniej, są dwoma różnymi częściami tej samej istoty, więc jeśli pomiędzy tą dwójką nie ma idealnego zrozumienia, to konflikty na każdym kroku stają się nieuniknione.

Większość wierzeń, przekonań i opinii znajdujących się w podświadomości powstaje we wczesnym dzieciństwie. Trening polegający na kopiowaniu zachowań i przekonań rodziców, pozostaje w nas często na całe życie, chyba, że zmienimy się go przy użyciu świadomego umysłu. W czasie wczesnego dzieciństwa nasza świadomość nie jest niestety nazbyt rozwinięta i nie jest w stanie przefiltrowywać i modyfikować wszelkich informacji pobieranych i przechowywanych przez podświadomość. Wraz z rozwojem świadomego umysłu, kiedy rośnie jego doświadczenie i wiedza, może on racjonalizować (czyli przeprowadzać test przy użyciu zdrowego rozsądku i logiki) wszelkie nadchodzące informacje, dzięki czemu mniej niewłaściwych i szkodliwych informacji trafia do naszego osobistego banku danych. We wczesnym okresie życia podświadomość przyjmuje jednak praktycznie wszystko za fakt i reaguje w oparciu o to założenie. Na przykład, jeśli powtórzy się kilkakrotnie małemu dziecku, że jeśli zmoczy stopy to się przeziębi, podświadomość zapisze to jako fakt i dopilnuje żeby za każdym razem, kiedy zmoczymy stopy w ciele pojawiały się symptomy przeziębienia. W międzyczasie świadomy umysł mógł się już dowiedzieć, że nie istnieje żaden związek pomiędzy mokrymi stopami, a zaziębieniem, ale dopóki świadomość dorosłego człowieka nie potrafi dobrze komunikować się z podświadomością, będzie on ciągle zaziębiał się mając mokre stopy, bowiem wewnętrzne podświadome ja ciągle będzie tkwiło w przekonaniu o słuszności tego stwierdzenia. W sprawach religijnych takie nieporozumienia mogą być praktycznie tak samo ważne. Bardzo znanymi przypadkami są zdeklarowani ateiści, którzy w chwili zagrożenia wołają o pomoc bożą. Zdeklarowany ateizm jest świadomym wyborem dorosłego człowieka, ale bardzo często zdarza się, że podświadomość takiego człowieka ciągle wierzy w Boga.

Wiele nabytych w dzieciństwie przekonań, wierzeń i nastawień zmienia się bez żadnego wyraźnego wysiłku. Inne da się zmienić stosunkowo łatwo. Ale są też i takie, które wydają się być zamocowane w nas tak mocno, że nie poruszyłyby ich nawet trzęsienie ziemi. Należy jednak pamiętać, że przekonania, do których jesteśmy aż tak przywiązani stają się problemem wyłącznie wtedy, kiedy rodzą się z nich nieprzyjemne, bolesne i niebezpieczne doświadczenia i zachowania.

We wszelkich przypadkach, gdzie trudno jest zmienić doświadczenia czy zachowania, dzieje się tak dla tego, że przekonania, nastawienia i opinie przechowywane w naszej podświadomości są tam utrzymywane przez potężne motywacje. Co ciekawe, choć czasem takie przekonania doprowadzają do negatywnych doświadczeń, to jednak zawsze ich źródłem jest coś, co miało nas chronić lub spełniać jakąś inną pozytywną funkcję. Nasza podświadomość nigdy nie zrobi niczego, czego nie uważałaby za będące w naszym najlepszym interesie. Niestety niektóre założenia podświadomości są czasami bardzo błędne. Jeśli ktoś urodził się w czasach wielkiej recesji gospodarczej i w młodości często stykał się z poglądem, że ludzie bogaci są zawsze chciwi, nieprzyjemni, wyzyskujący, snobistyczni i ogólnie nielubiani, to może się okazać, że już jako dorosła osoba, w jakiś tajemniczy sposób nie jest w stanie osiągnąć sukcesu finansowego, niezależnie od tego, czego by w tym kierunku nie robił. W takim wypadku biorąca wszystko dosłownie podświadomość tego człowieka stara się powstrzymać go przed byciem chciwym, nieprzyjemnym, wyzyskującym i ogólnie nielubianym. Jako inny przykład: jeśli dorastając otrzymamy silny trening religijny, który wbije w nas przekonanie, że jesteśmy nic nie wartymi grzesznikami, to w późniejszym dorosłym życiu możemy mieć ogromne problemy z uzyskaniem pewności siebie i szacunku do samego siebie. W tym wypadku nasza podświadomość stara się ochronić nas przed obrażeniem Boga i byciem ukaranym z powodu grzechu pychy.

Jeśli jesteśmy w stanie świadomie rozpoznać ograniczające nas, przechowywane przez podświadomość poglądy, to możemy je zastąpić innymi lepiej dostosowanymi do życia i sytuacji wierzeniami, pod warunkiem, że te nowe przekonania są logiczne. Problemem jest jednak to, że bardzo wiele poglądów jest ukrytych przed świadomością dlatego, że są zbyt oczywiste, żeby je zauważyć; albo dlatego, że sądzimy o nich, że są faktami, a nie przekonaniami; albo też w grę wchodzi lęk przed ewentualnymi konsekwencjami dokonania zmian. Aby rozwijać się swobodnie i w pełni musimy poznać zawartość swojego umysłu. Musimy rozpocząć proces „poznawania podświadomości”, bowiem tylko wtedy możemy być jej przewodnikiem i nauczycielem.

Jest bardzo wiele sposobów aby tego dokonać, wszystkie one wymagają jednak czasu i cierpliwości. W tym wypadku nie da się osiągnąć wartościowych rezultatów bez wysiłku, ale ten wysiłek może być sam w sobie przyjemny. Poznając swoją podświadomość odkryjemy świat bogactwa i piękna, a także obszary mroku i bólu. Jest to podróż dla odważnych, łaknących przygody i zdeterminowanych. Podróż, która może pomóc nam ziścić nasze marzenia.

Czego życzę wam bardzo serdecznie drodzy czytelnicy. Aloha!