Trzy Jaźnie według Kahunów

Powrót

Niektórzy ludzie odnoszą sukcesy zawodowe, tryskają zdrowiem i energią, wspaniale układa się ich życie uczuciowe i zawodowe. Inni mogą tylko patrzeć na nich z zazdrością. Dlaczego tak się dzieje? Co różni te dwie grupy ludzi? Jednej odpowiedzi udziela tajemna wiedza Huny. Ludzie mający wspaniałe życie, czasem nawet nie wiedząc o tym świadomie, mają doskonale zharmonizowane jaźnie…

W dzisiejszych czasach chyba już nikogo nie zdziwi ani nie oburzy stwierdzenie, że nasz umysł ma ogromny wpływ na to jak wygląda nasze życie. Minęły czasy, kiedy ktoś rodził się jako służący i nie miał szans stać się nikim innym. Teraz każdy może osiągnąć absolutnie wszytko i spełnić każde swoje marzenie. Ludzie starsi zarabiają fortuny (jak na przykład założyciel słynnej restauracji McDonald’s, który zarobił swój pierwszy milion dolarów w wieku 69 lat), ludzie z biednych regionów świata stają się międzynarodowymi sławami. Jednym słowem weszliśmy w erę realizowania naszych pragnień. Ale czemu jednym przychodzi to z wielką łatwością a inni mają z tym ogromne problemy?

Rzecz polega na harmonijnej współpracy trzech części naszego umysłu.

Myśląc o takich sprawach oczywiście należy pamiętać, że umysł ludzki stanowi swego rodzaju jedność i mówiąc o trzech jaźniach nie zakładamy, że żyją w nas trzy osobne istoty, z których każda pragnie, czego innego i działa na przekór innym. Jesteśmy jedną wielką całością, ale całość ta składa się z kilku części, które można opisać oddzielnie. Tak samo jak samochód jest jednym przedmiotem, ale można osobno powiedzieć o tym czy ma wygodne wnętrze, o tym jak pracuje jego silnik i o tym ile i jakiego paliwa należy do niego wlać, aby działał poprawnie. Ciągle mówimy o jednym samochodzie, ale patrzymy na różne jego cechy.

Tak samo ma się sprawa z ludzkim umysłem. Ze względu na pełnione funkcje możemy podzielić umysł na trzy różne aspekty. Będą to odpowiednio: Ja decydujące, ja kreatywne oraz ja aktywne, czy też w terminologii ludzi zajmujących się Huną; Lono, Kane oraz Ku. Zwykle te trzy części nas nie powodują żadnych problemów i po prostu po cichu wykonują swoje zadania. Ale niestety czasami ich współpraca nie układa się tak pomyślnie, przez co nasze życie staje się chaotyczne i pełne stresu. Najczęstszym powodem takiego stanu rzeczy jest to, że popełniamy błąd i staramy się używać jednej z tych jaźni nie zgodnie z jej przeznaczeniem, co jest mniej więcej tak samo skuteczne, jakbyśmy starali się zmusić naszą wątrobę do pompowania krwi a serce do uczestniczenia w procesach trawienia pokarmu. Żeby zrozumieć na czym polega taki błąd potrzebne jest nam jasne określenie tych elementów ludzkiego umysłu, aby współpraca mogła powrócić do normy albo nawet osiągnąć poziom, który prezentują podziwiani przez nas ludzie.

Ja kreatywne – Kane

Ja kreatywne to ta część naszego umysłu, która jest nazywana inaczej nadświadomością lub duszą. Jest to część, która odpowiada za inspirację i tysiące kreatywnych pomysłów, które przewijają się nam codzienne przez głowę. Jej działanie jest szczególnie wyraźne w chwilach, kiedy nagle coś „wiemy”, a wiedza ta jest pewna, spokojna i pozbawiona logicznych rozważań. Działanie tej jaźni przejawia się również w chwilach, kiedy spokojnie obserwujemy jakieś wydarzenia bądź ludzi, nie wdając się w osądzanie czy wartościowanie, a także w chwilach, kiedy czujemy jedność z otaczającym nas światem i doznajemy przy tym spokojnego uczucia szczęścia.

Jak wykorzystywać w praktyce tą cześć naszego umysłu? Na przykład, starając się wymyślić nowy lepszy sposób zarabiania pieniędzy, po porostu należy otworzyć się na wszelkie kreatywne myśli. Należy pokierować swoimi rozważaniami tak, aby wyższa jaźń mogła intuicyjnie pokazać nam najłatwiejszą drogę do zrealizowania tego pomysłu. Należy przy tym jednak pamiętać, że ja kreatywne nie dokona dla nas żadnego cudu. Jeśli na przykład ktoś zdecydowałby się rzucić pracę, po czym usiadł i zaczął czekać, aż jego ja kreatywne wepchnie mu w dłonie walizkę z milionem dolarów, to będzie tak czekał do końca świata, bowiem coś takiego nie nastąpi. Ale jeśli podejmiemy jakąś pracę i zaczniemy się zastanawiać jak awansować i rozwijać swoją karierę, aż do chwili, gdy będziemy zarabiać ten przykładowy milion rocznie, to nasze ja kreatywne z przyjemnością podsunie nam ogrom pomysłów, dzięki którym będziemy w stanie zrealizować to marzenie.

Ja Decydujące – Lono

Każdy człowiek najlepiej zna tą właśnie część swojej istoty. Kiedy myślimy lub mówimy „ja” to właśnie tą cześć siebie mamy najczęściej na myśli. Inne nazwy tej części osobowości to umysł racjonalny lub intelekt. „Praca” ja decydującego polega głównie na pobieraniu informacji ze zmysłów a następnie na nadawaniu im znaczeń i decydowaniu o tym, czy coś jest realne czy nie, czy się czegoś pragnie czy nie i czy coś jest dobre czy złe – czyli na wartościowaniu oraz na przekazywaniu poleceń do ja aktywnego i sterowaniu nim.

Problem z tą jaźnią polega na tym, że większość ludzi używa swego ja decydującego zanadto, niedostatecznie albo niewłaściwe.
Zanadto oznacza sytuacje, kiedy zamęczamy się przeszłymi albo teraźniejszymi sytuacjami nad którymi nie mamy żadnej kontroli oraz gdy nieustannie oceniamy i analizujemy wszystkie wydarzenia, a także, gdy podejmujemy decyzje pod wpływem emocji.

Zbyt mało korzystamy z naszego decydującego ja, jeśli wierzymy, że nie mamy wpływu na swoje życie i pozwalamy się więzić w okowach tępej, pozbawionej radości życia rutyny oraz gdy wzbraniamy się przed zastanowieniem się jak lepiej moglibyśmy ułożyć swoje życie.
Niewłaściwe posługujemy się swoim decydującym ja, jeśli obciążamy innych odpowiedzialnością za swoje położenie, albo gdy staramy się „logicznie” uzasadnić dlaczego nie możemy odmienić swego losu na lepsze, a także jeśli wydajemy swemu ja aktywnemu sprzeczne polecenia.

Ja Aktywne – Ku

Jest koniem roboczym tria jaźni. Inaczej określa się je mianem podświadomości lub jaźni cielesnej. Do jego obowiązków należy podtrzymywanie wszelkich funkcji ciała, zarządzanie emocjami i odczuciami oraz magazynowanie zasobów pamięci.
Można spojrzeć na tą jaźń jak na superkomputer. Nie jest ona zdolna do działania wbrew innym jaźniom ale czasami oprogramowanie – czyli decyzje podejmowane przez ja decydujące – bywa szkodliwe. Jeśli na przykład ja decydujące jest przekonane o tym, że zamoczenie butów powoduje przeziębienie, ja aktywne zapamięta to twierdzenie i będzie dopilnowywać aby za każdym razem, kiedy buty zostaną zamoczone, w ciele pojawiały się symptomy choroby.

Podsumowując, największym sekretem ludzi odnoszących sukcesy jest bycie w zgodzie z samymi sobą, słuchanie własnej kreatywnej jaźni, świadome ustalenie czego się pragnie w życiu oraz pilnowanie, aby nie szkodzić sobie niewłaściwymi przekonaniami i nie utknąć w świecie swoich, czasem przykrych, wspomnień.
I takiej właśnie harmonii życzę wam drodzy czytelnicy. Aloha!